niedziela, 15 kwietnia 2012

krytyka

Udało się, wygraliśmy. Łódzki Klub Sportowy pokonany. Brawo!
Wynik? mniej ważny, przecież liczy się zwycięstwo!

NIE...

Chwila moment, 3:2 z drużyną spadkową to jest wyczyn? 
Mam skakać z radości po 20 min. barykadowania bramki w końcówce meczu?
Świetne zmiany trenera, wprowadzenie 2 obrońców i dodatkowego sędziego (słyszałem, że w niektórych kręgach nazywają go Patrykiem M., głównie we Franticu) było mistrzowskim posunięciem! Oklaski Panowie, Dziękuję pięknie się to oglądało.

Ale przecież krytykować nie wolno... przecież to Wisła, Nasz klub. Gwiazdy świecące zawsze najjaśniej, bez skazy, zarysowania. Zawsze idealni, piękni i pachnący... 

Dobra koniec z tą farsą!

Po powrocie z R22 do domu, jak to zwykle zasiadłem do oglądania skrótów i czytania wypowiedzi. Czasem na żywo niestety można czegoś nie dostrzec. Podobnie w tym przypadku bramka ŁKS na 3:1 zupełnie umknęła mojej uwadze. 
Mecz uważałem zgodnie z większością za dość dobry do feralnej 57 min, w której to Ełkaesiacy zdobyli kontaktową bramkę. Kilka ciekawych akcji z naszej strony, parę razy udało się fajnie rozegrać - szczególnie bramka na 2:0 przypadła mi do gustu (asystentem Kirm, ku mojejmu ogromnemu zdziwieniu). 
Niestety mój umiarkowany optymizm został totalnie zniszczony i pogrzebany przez ostatnie 30 min meczu. Z całym szacunkiem, gramy z drużyną, która posiada zerowy budżet a skład organizowany z łapanki. Pieniądze niby nie grają? - powiedzcie to Naszym zawodnikom. Trafiłem na dość ciekawy, krótki wywiad z Draganem Paljić'em, który rzecz jasna stwierdza, że zwycięstwo jest najważniejsze. Ja tak jednak nie uważam.

Dowiedziałem się również na jednym z portali Wiślackich, że krytykowanie naszych pseudo gwiazdek uwłacza honorowi prawdziwego kibica. Nie należy krytykować swoich piłkarzy ponieważ grają w Wielkiej Wiśle i należy się im szacunek.  Pytanie tylko czy oni mają szacunek do swojego klubu?
To co w tym meczu wyczyniał Kirm, Garguła czy Nunez nie da się w żaden sposób scharakteryzować jako gra w piłkę nożną. Rozumiem, że można nie mieć dnia ale ambicją i  wolą walki można nadrobić wiele mankamentów. 
Patrząc na ludzi grających dla tego klubu często mam wrażenie, że są to zwykłe relacje pracodawca, pracownik. Szkoda tylko że w dobrze prosperującej firmie brak ambicji i umiejętności często skutkuje sankcjami finansowymi lub dyscyplinarnymi. W klubie piłkarskim niestety nie ma na to miejsca. 

Martwią mnie również decyzje trenera, który z dobrze działającej maszynki potrafi kilkoma nietrafnymi zmianami zrobić ruinę. Ściąganie Ivicy Ilieva oraz Maora ma katastrofalny wpływ na grę całej drużyny. Następuję gwałtowne cofnięcie do obrony, z przodu zostaję tylko Genkow, który nie ma nawet do kogo odegrać wygranej górnej piłki. Tym razem się udało ale przy minimalnie lepszym przeciwniku będzie tragedia. Tutaj pozostawiam pole do popisu dla trenera, Ivica kondycyjnie więcej nie wytrzyma a zmiennika brakuję. Jak dotąd Pan Michał niczym nadzwyczajnym się nie wykazał więc czekam na działania. 

Na koniec, zdjęcie ku pokrzepieniu serc - 55 min :)

środa, 11 kwietnia 2012

fuck'ty i mity - skład





Proste pytaniejak to możliwe że drużyna, która zdobyła tytuł Mistrza Polski w zeszłym sezonie, dziś nie potrafi grać w piłkę? 

Odpowiedz: dużo bardziej skomplikowana..


MIT PIERWSZY: SKŁAD


Zacznę od drobnej analizy. Skład w sezonie 2010/2011 i bilans na sezon 2011/2012



Bramkarze: 
1. Milan Jovanić (1985), SBM, 2010 FK Zlatibor Voda Subotica 3-0 
12. Filip Kurto (1991), POL, 2009 rezerwy 2-0 
25. Sergei Pareyko (1977), EST, 2011 Tom Tomsk (przyszedł w styczniu 2011 z Toma Tomsk)

81. Mariusz Pawełek (1981), POL, 2006 Odra Wodzisław (odszedł w styczniu 2011 do SK Konyaspor) 



Pożegnaliśmy się z Mariuszem Pawełkiem, który radzi sobie całkiem dobrze w lidze tureckiej, zatrzymujemy pierwszego bramkarza. Sergei należy do najlepszych bramkarzy ligi na linii, jednak jego podstawowym błędem i mankamentem jest gra na przedpolu. Niestety stwarza to ogromne zagrożenie w lidze, która w dużej mierze opiera się na sile fizycznej. Jeśli dodamy do tego brak pewności w defensywie naszych obrońców oraz ich  braki szybkościowe całość wygląda bardzo niepokojąco. Roszady na tej pozycji według mnie miały jednak dość mizerny wpływ na obecną grę Wiślaków.

Obrońcy: 
2. Kew Jaliens (1978), HOL, 2011 AZ Alkmaar (przyszedł w styczniu 2011 z AZ Alkmaar)
4. Osman Chavez (1984), HON, 2010 CD Platense (przyszedł w sierpniu 2010 z CD Platense) 
6. Gordan Bunoza (1988), BOŚ, 2010 NK Karlovac

15. Junior Diaz (1983), COS, 2008 CS Herediano (odszedł w sierpniu 2010 do FC Brugge)

8. Piotr Brożek (1983), POL, 2005 Górnik Zabrze (odszedł w styczniu 2011 do SK Trabzonspor)  
15. Serge Branco (1980), CMR, 2010 wolny transfer (przyszedł we wrześniu 2010 z wolnego transferu
20. Peter Singlar (1979), SVK, 2008 Slovan Liberec (odszedł w sierpniu 2010 do MFK Koszyce) 
22. Erik Cikos (1988), SVK, 2010 MFK Petrzalka
24. Mateusz Kowalski (1986), POL, 2010 Piast Gliwice
25. Cleber (1974), BRA, 2010 Terek Grozny (zakończył karierę w styczniu 2011) 

30. Łukasz Burliga (1988), POL, 2009 Flota Świnoujście, Ruch Chorzów.



Odchodzi: Piotr Brożek, Mateusz Kowalski, Serge Branco, Erik Cikos, Peter Singlar, karierę ektraklasową kończy Cleber, wypożyczony Łukasz Burliga.
Wrócił natomiast Junior Diaz, umowę przedłużono z Osmanem. Do klubu dołączą również Michael Lamey oraz Marko Jovanović.
Według powyżej listy sytuacja w bloku defensywnym uległa dość poważnym zmianom, sześciu zawodników opuściło klub, na ich miejsce zostało zakontraktowanych dwóch obrońców. Do pierwszego składu dołączonych zostało również dwóch zawodników z drużyny młodzieżowej Alan Uryga oraz Michał Czekaj.
Za wyjątkiem Erika Cikosa zawodnicy, którzy opuścili Wisłę nie byli jednak etatowymi piłkarzami pierwszej jedenastki. W miejsce słowackiego bocznego obrońcy do drużyny dołączył Mirko Jovanović, który na papierze prezentował lepiej od Erika. Niestety rzeczywistość tego sezonu ukazała wszystkie mankamenty naszej obrony. Począwszy od braku zgrania, przez problemy z komunikacją, braki szybkościowe czy techniczne do dużej podatności na kontuzję i braku stabilizacji. Eksperymenty z wstawianiem do tej formacji Nuneza, Kirma czy Jrsaka nie przynosiły żadnych korzyści. W dalszym ciągu brakuję  wyjścia do przodu bocznych obrońców, zaskoczenia przez rozegranie czy wyjście przez stoperów. Mimo wszystko sytuacja od zeszłego roku nie uległa bardzo radykalnej zmianie.Trzon obrony pozostał na swoim miejscu a dokonane transfery  powinny gwarantować poziom zbliżony do sezonu ubiegłego.

Pomocnicy: 
7. Radosław Sobolewski (1976), POL, 2004 Groclin Grodzisk Wielkopolski  
5. Maor Melikson (1984), ISR, 2011 Hapoel Beer Sheva (przyszedł w styczniu 2011 z Hapoelu Beer Sheva)
10. Łukasz Garguła (1981), POL, 2009 GKS Bełchatów 
13. Dragan Paljić (1983), SBM, 2010 FC Kaiserslautern
16. Tomas Jirsak (1984), CZE, 2007 FK Teplice 
17. Andraz Kirm (1984), SVN, 2009 NK Domzale
28. Cezary Wilk (1986), POL, 2010 Korona Kielce
45. Daniel Brud (1989), POL, 2010 rezerwy

8. Mikhail Sivakov (1988), BLR, 2011 Cagliari Calcio (przyszedł w styczniu 2011 z Cagliari Calcio)
11. Wojciech Łobodziński (1982), POL, 2008 Zagłębie Lubin  
74. Nourdin Boukhari (1980), MOR, 2010 wolny transfer (przyszedł w sierpniu 2010 z wolnego transferu)



Odchodzi Łobodziński, Sivakov (koniec wypożyczenia) Boukhari.
Do klubu dołącza Gervasio Nunez, Ivica Iliev
Po sezonie, wiele głosów mówiło ze roszady na pomocy w naszym zespole są jak najbardziej na plus. Pozbycie się Wojtka Ł. oraz Boukhari'ego, którzy poza wybieraniem z kasy klubu niczym równie dużym nie mogli się pochwalić (Wojtek dziękujemy za Lechię). Zakontraktowanie Gervasio i Ilieva dawało realną szansę na grę kombinacyjną i efektywne wykorzystywanie techniki przez zespół.  Niestety Nunez, który zasłynął głównie jako winowajca przy wszystkich najważniejszych meczach i Ivica, którego kondycja pozwala na rozegranie maksymalnie 60 min w meczu nie dodali porządanej jakości w grze. Gra Ivicy często jest bardzo efektowna i przyjemna dla oka jednak z efektywnością jest dużo gorzej. Gervasio dla mnie jest jednym z gorszych piłkarzy od lat grających w Wiśle. Nie rozumiem dlaczego tak często występuję w pierwszej jedenastce. Piłka nożna to sport dla facetów, nie dla chłopców, którzy przewracają się już na sam widok przeciwnika, płacząc i turliakając się na trawce. Brakuję mu wszystkiego co związane jest z tym sportem -szybkości, charakteru, walki, techniki, strzału i rozumu...
Cieszmy się i radujmy że jest jeszcze Czarek Wilk, chciałem mu z tego miejsca cholernie mocno podziękować za wszystko co daje dla tego klubu. Mam nadzieję, że będziesz naszym nowym Sobolewskim  , w zasadzie to już jesteś.
Biorąc pod uwagę całą formację, umiejętności poszczególnych piłkarzy oraz doświadczenie, walka o czołową lokatę w lidze było zwyczajnym obowiązkiem.

Napastnicy: 
9. Rafał Boguski (1984), POL, 2007 GKS Bełchatów 8-1 
18. Tzvetan Genkov (1984), BUL, 2011 Dinamo Moskwa (przyszedł w styczniu 2011 z Dinamo Moskwa) 
19. Patryk Małecki (1988), POL, 2008 Zagłębie Sosnowiec

21. Andres Rios (1989), ARG, 2010 River Plate 17-1
23. Paweł Brożek (1983), POL, 2005 GKS Katowice (odszedł w styczniu 2011 do SK Trabzonspor) 
79. Maciej Żurawski (1976), POL, 2010 Omonia Nikozja



Z klubem pożegnali się Rios, Brożek, Żurawski (ten ostatni tylko z występami na boisku) Przyszedł Biton.
Największy transfer "od klubu" w lecie niestety nie radzi sobie za granicami, wypożyczenie do Celticu nie poprawiło sytuacji. Pokazuję to w sposób dobitny siłę naszej ligi, niestety... Jestem jednak przekonany, że gdyby Brozio wrócił na R22 po kilku tygodniach znów zacząłby strzelać bramki dla klubu. Jest to napastnik, którego nam brakuję. Tzventan jest typem walczaka, człowieka od przytrzymania piłki z przodu, silna budowa, dobre trzymanie się na nogach sprawia, że obecnie pełni bardzo ważną rolę w pierwszej jedenastce. Brozio natomiast byłby jego idealnym uzupełnieniem, szybkość, gra na pograniczu spalonego, spryt i umiejętność znalezienia się tam gdzie trzeba. No nic to jednak nie miały być rozmyślenia na temat ewentualnych powrotów do klubu, do rzeczy. Dudu Biton - zawodnik ciężki do opisania, runda jesienna rewelacyjna, natomiast wiosną jakby zgubił wszystkie swoje atuty. Jestem przekonany, że to ostatnie miesiące tego zawodnika w klubie. Naszego klubu zwyczajnie na niego nie stać, tym bardziej że cena jest mocno przesadzona. Słów jeszcze kilka o Patryku - spadająca gwiazda, która jest już bardzo blisko dna i nic nie wskazuję, że będzie lepiej. Zarówno dla Niego jak i dla Klubu jedynym rozsądnym posunięciem jest sprzedaż za granicę. Pamiętam Małego jeszcze z czasów gdy dopiero wchodził do pierwszego składu, widać było u niego tą fajną piłkarską zadziorność, nieustępliwość i walkę na całego przez 90 min. Teraz niestety jest dużo gorzej, dziwi mnie najbardziej że stracił swoją szybkość, którą na początku kariery imponował (Frantic w tym nie pomaga). o Rafale Boguskim nie ma się co rozpisywać, kontuzja goni kontuzję, w tym sezonie praktycznie nieobecny.
Napastników rozlicza się z bramek, niestety my za dużo liczenia w tej kwestii nie mamy... Brakuję mi na tej pozycji młodych zawodników, podobnie jak wygląda to w Legii czy Lechu, temat wyszkolenia piłkarzy to jednak  dużo szersze zagadnienie. Nie wierzę jednak że w drużynie młodej ekstraklasy nie znajduję się żaden ciekawy i perspektywiczny piłkarz, który nie mógłby być włączony w szeregi kadry pierwszego zespołu.
Na papierze nawet w tej formacji jesteśmy mocnym zespołem, przypominam że w ataku może grac również Iliev czy Maor  więc jest kim strzelać bramki.


W powyższym bilansie chciałem ukazać, że skład którym dysponuję obecnie Wisła Kraków, nie odbiega od drużyny z zeszłego roku, która zdobyła Mistrzostwo Polski. Nie można mówić, więc że drużyna nie potrafi grać w piłkę. Nie wierzę że poziom ligi przez jeden sezon podniósł się na tyle że nie potrafimy wygrać u siebie z drużyną broniącą się przed spadkiem. Nasz stadion w szczególności odczuł skutki gry w tym sezonie, kiedyś twierdza, dziś z każdym ligowym średniakiem musimy drżeć o punkty do ostatni sekund. Hasło promocyjne klubu - "emocję do końca" sprawdza się doskonalę, ale czy naprawdę o to chodzi?






sobota, 7 kwietnia 2012

słowo wstępu

Kibic to jednak ciężkie ma życie... kibic Wisły Kraków w sezonie 11/12 wie o tym doskonale. Nie potrafię przyjąć obecnej sytuacji w klubie obiektywnie. Nie potrafię bo od 20 lat jestem kibicem przy R22.

Blog ma charakter zupełnie subiektywny. Mam zamiar umieszczać tu swoje przemyślenia na temat zawodników, taktyki, klimatu panującego w klubie, meczów, pracowników, właścicieli oraz wszystkiego co jest choć w najmniejszym stopniu powiązanie z klubem.
Dość mam czytania opinii ludzi, którzy są zobligowani  do pisania w określony sposób , z którymi zupełnie się nie zgadzam lub przestawiają tylko wyrywek rzeczywistości.
Zaznaczam ,że nie jestem sezonowym kibicem i mocno w sercu trzymam hasło - " i na dobre i na złe". Przeżyłem dużo, zaplecze ekstraklasy , piękna grę w pucharze UEFA czy nieustanna walkę o ligę mistrzów, Moskala na boisku czy na ławce trenerskiej.

Bez owijania, zbędnego plotkowania czy ciągłego narzekania chciałbym przekazać moje spojrzenie na obecną sytuację Wisły Kraków
Czasy są ciężkie, gra jeszcze gorsza a perspektywy lekko ujmując słabe.
Jestem jednak kibicem i zawsze w sercu Biała Gwiazda - bo kocham ten klub.

.