Wisła Kraków 1:0 Widzew Łódź (50' Małecki)
Wygrana, bez perspektyw. 3 punkty, które nic nie zmieniają. Teoretyczne 3 punkty, do miejsca premiowanego grą w pucharach. Praktycznie - forma na katastrofalnym poziomie, bez pomysłu i jakości. Tomek Kulawik dogorewa na stanowisku a drużyna zapada w czeluści mizerności. Zawodnik a raczej anty zawodnik meczu - Osman Chavez. Podobnie jak w całym sezonie, poniżej krytyki. Czerwona kartka za głupotę i brak formy. System 0-1 (czyt. zerojedynkowy) nie zadziałał co zaowocowało czerwoną kartką. Zadziwiająca forma obrońcy, który kilka nie tak dawno był szykowany do wyjazdu na "bogaty" zachód
Drobny pozytyw to dwójka młodych piłkarzy - Stolarski i Uryga. Niestety jakościowo wpasowali się w poziom drużyny czyli poniżej krytyki.
Pozwoliłem sobie ocenić piłkarzy po meczu (skala 1-10):
Michał Miśkiewicz - 3 (sprokurowanie czerwonej kartki, słaba gra nogami)
Paweł Stolarski - 6 (szybkość, ambicja)
Osman Chávez - 1 (czerwona kartka, technicznie i fizycznie tragedia)
Alan Uryga - 4 (słaba szybkość, zagubił się parokrotnie)
Łukasz Burliga - 5 (rozegrał cały mecz ale czy ktoś to pamięta?)
Patryk Małecki - 7 (Men of The Match, bramka... ktoś zrobił w tym meczu więcej?)
Radosław Sobolewski - 6 (bez historii, waleczny jak zawsze, słabo widoczny)
Cezary Wilk - 6 (zawsze do końca, nie błyszczał)
Michał Chrapek - 6 (sprawnie próbował rozgrywać, niestety tylko próbował)
46. Łukasz Garguła - 3 ( mizeria...)
Emmanuel Sarki - 6 (szybkość i technika na świetnym poziomie, niestety dzisiaj słabo wykorzystana)
Rafał Boguski - 3 (forma mocno w dół od początku rundy, czas na ławkę?)
58. Arkadiusz Głowacki - 5 (jego gra dużo pewniejsza niż Pastora Osmana)