sobota, 9 marca 2013

Typer

Bardzo proszę o przesyłanie danej!

Typer będzie podstawą do analizy na sezon 2012/2013 przez drużynę Wisły, potencjalne miejsce w tabeli, ilość punktów i zagrożenie spadkiem w tym sezonie.

Sprawdźmy jak znamy się na polskiej "Ekstraklasie"

Krótkie objaśnienie pod formularzem. 




Objaśnienie na podstawie meczu Wisła Kraków - Podbeskidzie.
  • Wisła jako gospodarz, 
  • 1 oznacza wygraną Wisły, 
  • 2 oznacza wygraną Podbeskidzia 
  • X oznacza remis.

Pomyłka drużyny Borskiego

Odrobinę po fakcie, tuż przed meczem z Polonią chciałbym wyrazić swoje 3 słowa na temat pomyłki sędziego w ostatnim meczu z Podbeskidziem.

Pierwszą rzeczą, z którą się nie zgadzam to ogólna nagonka na Marcina Borskiego, który podjął prawidłową decyzję o przyznaniu rzutu karnego.
Błąd popełnił zespół sędziowski pod przewodnictwem Marcina Borskiego a to różnica. Skład sędziowski nie został przecież ustalony przez warszawskiego arbitra. Pana Marcina uważam w dalszym ciągu za dobrego arbitra, patrząc przez pryzmat polskich "fachowców".
Przechodząc do samego zdarzenia, zastanawia mnie fakt dlaczego Sebastian Tarnowski - "sędzia dodatkowy", który miał do zdarzenia odkryty teren, odległość około 6 metrów do tego był ewidentnie skupiony na tym wydarzeniu podjął tak kuriozalną decyzję.
W szkole sędziowskiej z całą pewnością, takie zdarzenie  uznawane jest za instruktażowe.

Co więcej sędzia dodatkowy, musiał być przekonany w 110% jeśli odważył się zmienić pierwszą decyzję arbitra głównego.
Co nim kierowało? Chęć rozgłosu? Szum wokół swojego nazwiska? Czy może rzeczywiście nie widział przewinienia?
Pan Sebastian uznawany jest w kręgu sędziowski za bardzo rozwojowego, perspektywicznego, młodego arbitra, którego kariera bardzo szybko się rozwijała. Właściwie użyta forma czasu przeszłego z racji na poniedziałkową "awarię", nie jest tu przypadkowa

Jestem w stanie zrozumieć ten błąd, w końcu sędzia piłkarski nie jest nadczłowiekiem. Z drugiej strony, Wisła musi z Podbeskidziem na własnym stadionie wygrywać  w sposób niezaprzeczalny, różnicą kilku bramek i nie jedną bramką strzeloną z karnego.
Jednego jednak nie potrafię zrozumieć - gdzie słowa - "Przepraszam, tak zawaliliśmy tą sytuacje. Mecz nam nie wyszedł".
W zamian usłyszałem od Zbigniewa Przesmyckiego - kierownika kolegium sędziowskiego, że Nasz "Boguś" mógł inaczej się wywrócić, lub, że w 10 minucie spotkania sędziowie podjęli prawidłową decyzję.

Dziękuje, nie skorzystam z tego usprawiedliwienia.

Pomimo że na boisku padl remis po tym spotkaniu są przegrani i jest to zespół sędziowski. Powtórka wideo, to moja odpowiedź na to i kolejne tego typu zdarzenia. Najwyższy czas na innowacyjność!

wtorek, 5 marca 2013

Na ile realny jest spadek?

13 Meczów do końca
39 punktów możliwych do zdobycia

Prosta analiza terminarza i obecnej formy drużyny daje nam 3 warianty:
  1. Przy lepszej grze zdobędziemy 21 punktów - 7 na 13 meczy zakończy się  wygraną. Drużyna Wisły Kraków zdobędzie łącznie 41 punktów. Pewne utrzymanie w Ekstraklasie.
  2. Przy obecnej formie - 15 punktów - 5 na 13 meczy zakończy się zwycięstwem. Drużyna Wisły Kraków zdobędzie łącznie 35 punktów. Utrzymanie w Ekstraklasie.
  3. Przy słabszej formie  - 9 punktów - 3 z 13 meczy zakończy się wygraną. Drużyna Wisły Kraków zdobędzie łącznie 29 punktów. Spadek do pierwszej ligi prawdopodobny.

Nawet przy najgorszej formie nie powinniśmy spaść z ligi!
Podbeskidzie posiada obecnie 10 pkt.
Przy wygraniu 6 meczy z 13, drużyna z Bielsko Białej będzie posiadała 28 pkt. 
(o jeden mniej niż Wisła w najgorszym wariancie)

Po wygraniu przez Podbeskidzie 7 meczy z 13, będzie posiadać  31pkt.
Przy wariancie z 3 wygranymi Wisły (29pkt.) możemy oglądać w następnym sezonie zmagania na poziomie pierwszoligowym.
(Na szczęście takie rozwiązanie wydaję się mało prawdopodobne)


Natomiast nawet przy najlepszym wariancie czyli uzbieraniu 21 punktów, drużyna Wisły będzie plasowała się w środku stawki. 




 
Wkrótce opiszę bardziej szczegółową analizę.

Sobolewski z 90 minuty

Zdumiewające...



Dla niektórych obserwatorów wczorajszego spotkania głównym powodem przegranej był nieudolny strzał Sobolewskiego z 90 minuty...

Ciężko nawet komentować takie opinie.







Moje wnioski  po meczu z Podbeskidziem:

  • Faul ewidentny, karny powinien zostać przyznany.
    Wprowadzenie 5 sędziów nic nie daję, czas na zapis wideo.
  • Brak pomysłu na grę ofensywną drużyny.
    Drużyna nie potrafi skonstruować akcji na połowie przeciwnika.
  • Brak wizji drużyny przez trenera Tomka Kulawika.
    Niestety Tomku za wysokie progi, pomysł z Burligą w środku delikatnie mówiąc nie trafiony, grając "u siebie" drużyna boi się zaatakować lub atakuję zbyt małą ilością graczy.
  • Słabe przygotowanie fizyczne drużyny.
    Chrapek wchodzący na boisko w drugiej połowie biega z szybkością przeciętnego kibica, zero świeżości.
  • Bardzo słaba gra defensywnych pomocników.
    Wilk i Sobolewski nie potrafią podać piłki do przodu, za duże odległości między obroną a pomocą w drugiej połowie.
  • Widoczny brak Meliksona.
    Nie posiadamy "mózgu drużyny" wszystkie ataki nie mają żadnego zamysłu, nikt nie potrafi wziąć ciężaru gry na siebie.
  • Dobry doping i oprawa.
    Przy tym wszystkim jakość kibicowania jest na zadziwiająco wysokim poziomie, 10 tys. na takim meczu to też świetny wynik.
  • Obrona nie traci w 2 meczu bramek.
    Obrona poza paroma błędami w 2 połowie spisuję się przyzwoicie - należy wziąć poprawkę na grę na swoim stadionie oraz kolejne roszady na tych pozycjach. Dobra gra Bunozy.
  • Ofensywa nie potrafi w 2 meczu strzelić bramki.
    Nie posiadamy napastnika potrafiącego ustawić się w polu karnym, przyspieszyć czy wystawić się na pozycję. Wszyscy obecni napastnicy nadają się co najwyżej do pomocy.
  • 2 punkty zdobyte na najsłabszych drużynach Ligi.
    Aż ciężko myśleć co będzie dalej, już za tydzień Polonia Warszawa na wyjeździe.

Rafał Boguski - Najlepszy Napastnik Wiosny

Brawo Boguś!

Mecz z Podbeskidziem Bielsko Biała miał bardzo mało pozytywnych aspektów.
Słaba gra, małe zaangażowanie drużyny, brak pomysłu na grę, komicznie dobrany skład, niska temperatura i nużące tempo gry nie napawało do spontanicznych oklasków.

W tym wszystkim widzę jedno światełko, zawodnika, który na tle swoich kolegów cechuję się pomysłem na grę i wizją stworzenia przemyślanych akcji.

Zapomniany Rafał Boguski, skazywany już na marazm ławki rezerwowych i równanie do poziomu młodej ekstraklasy.

Rafałek, grzeczny, inteligentny chłopczyk, charakter wrażliwca, bez znajomości psychologii można tak w ciemno wnioskować z jego zdjęcia.Potwierdzeniem tej oceny jego osobowości jest gra, którą prezentuję na boisku.
W meczu z Podbeskidziem bezsprzecznie najlepszy. Przemyślane zagrania, inteligentne ustawianie się na pozycji, brak niewymuszonych strat, walka do ostatniego metra oraz dobre przygotowanie kondycyjne charakteryzowały jego wczorajszą grę.
Na tle innych zawodników Wisły wypadł rewelacyjnie.
Przy Iliewie, wywracającym się gdy tylko usłyszy zawodnika z przeciwnej drużyny (marny aktorzyna), czy przy Patryku, który stosuję swój ulubiony manewr na obiegnięcie - zapominając przy tym że jednak nie jest szybki, wypadł jak natchniony!
Jeśli dodamy do tego, że karny, który nikt nie wie dlaczego, nie został podyktowany (łącznie z sędziami - brawo Panie Borski) był efektem faulu właśnie na "Bogusiu" obraz jego gry wypadnie świetnie.

Wracając na ziemie, Rafał zagrał wczoraj dobrze, brawo dla Niego, opis może przekolorowany ale z nadzieją że jego forma będzie zwyżkowa.
Ciężko pisać o pozytywach po remisie na własnym stadionie z słabym Podbeskidziem, może na tle poziomu tego meczu wybicie się ponad przeciętność nie było trudnym zdaniem ale Rafał to zrobił szkoda tylko że pozostałych 9 zawodników nie (za wyjątkiem Gordana ale powyższy wpis rozlicza poczynania ofensywy).


Wiosna 2013

Zaczęliśmy Wiosnę!

Sezon 2012/ 2013 jest zgoła odmienny od ostatnich.

Wisła gra /walczy (niepotrzebne skreślić) o utrzymanie w lidze.

Nie ma się co czarować, do końca nie będziemy pewni czy przy Reymonta 22 za rok będzie gościł poziom Ekstra(rewelacyjnie)klasowy czy Pierwszej Ligi (ale czy różnica jest tak duża?)

Tabela nie pozostawia żadnych złudzeń (sytuacja po 17 kolejce).

Ktoś krzyknie - 10 punktów przewagi, nie ma szans na spadek!
Z mojej strony odpowiedź - minęły 2 kolejki, mieliśmy 12 punktów przewagi...

Wisły Kraków już nikt się nie boi...

Należy się do tej sytuacji przyzwyczaić i odnaleźć w niej radość z kibicowania. 

Blog zmieni swoją charakterystykę. Wpisy będą krótsze, częstsze, bardziej dygresyjne i nastawione na ironie. Taka oto moja odpowiedź na kryzys