Pierwszą rzeczą, z którą się nie zgadzam to ogólna nagonka na Marcina Borskiego, który podjął prawidłową decyzję o przyznaniu rzutu karnego.
Błąd popełnił zespół sędziowski pod przewodnictwem Marcina Borskiego a to różnica. Skład sędziowski nie został przecież ustalony przez warszawskiego arbitra. Pana Marcina uważam w dalszym ciągu za dobrego arbitra, patrząc przez pryzmat polskich "fachowców".
Przechodząc do samego zdarzenia, zastanawia mnie fakt dlaczego Sebastian Tarnowski - "sędzia dodatkowy", który miał do zdarzenia odkryty teren, odległość około 6 metrów do tego był ewidentnie skupiony na tym wydarzeniu podjął tak kuriozalną decyzję.W szkole sędziowskiej z całą pewnością, takie zdarzenie uznawane jest za instruktażowe.

Co więcej sędzia dodatkowy, musiał być przekonany w 110% jeśli odważył się zmienić pierwszą decyzję arbitra głównego.
Co nim kierowało? Chęć rozgłosu? Szum wokół swojego nazwiska? Czy może rzeczywiście nie widział przewinienia?
Pan Sebastian uznawany jest w kręgu sędziowski za bardzo rozwojowego, perspektywicznego, młodego arbitra, którego kariera bardzo szybko się rozwijała. Właściwie użyta forma czasu przeszłego z racji na poniedziałkową "awarię", nie jest tu przypadkowa
Jestem w stanie zrozumieć ten błąd, w końcu sędzia piłkarski nie jest nadczłowiekiem. Z drugiej strony, Wisła musi z Podbeskidziem na własnym stadionie wygrywać w sposób niezaprzeczalny, różnicą kilku bramek i nie jedną bramką strzeloną z karnego.
Jednego jednak nie potrafię zrozumieć - gdzie słowa - "Przepraszam, tak zawaliliśmy tą sytuacje. Mecz nam nie wyszedł".
W zamian usłyszałem od Zbigniewa Przesmyckiego - kierownika kolegium sędziowskiego, że Nasz "Boguś" mógł inaczej się wywrócić, lub, że w 10 minucie spotkania sędziowie podjęli prawidłową decyzję.
Dziękuje, nie skorzystam z tego usprawiedliwienia.
Pomimo że na boisku padl remis po tym spotkaniu są przegrani i jest to zespół sędziowski. Powtórka wideo, to moja odpowiedź na to i kolejne tego typu zdarzenia. Najwyższy czas na innowacyjność!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz