Dla niektórych obserwatorów wczorajszego spotkania głównym powodem przegranej był nieudolny strzał Sobolewskiego z 90 minuty...
Ciężko nawet komentować takie opinie.
Moje wnioski po meczu z Podbeskidziem:
- Faul ewidentny, karny powinien zostać przyznany.
Wprowadzenie 5 sędziów nic nie daję, czas na zapis wideo. - Brak pomysłu na grę ofensywną drużyny.
Drużyna nie potrafi skonstruować akcji na połowie przeciwnika. - Brak wizji drużyny przez trenera Tomka Kulawika.
Niestety Tomku za wysokie progi, pomysł z Burligą w środku delikatnie mówiąc nie trafiony, grając "u siebie" drużyna boi się zaatakować lub atakuję zbyt małą ilością graczy. - Słabe przygotowanie fizyczne drużyny.
Chrapek wchodzący na boisko w drugiej połowie biega z szybkością przeciętnego kibica, zero świeżości. - Bardzo słaba gra defensywnych pomocników.
Wilk i Sobolewski nie potrafią podać piłki do przodu, za duże odległości między obroną a pomocą w drugiej połowie. - Widoczny brak Meliksona.
Nie posiadamy "mózgu drużyny" wszystkie ataki nie mają żadnego zamysłu, nikt nie potrafi wziąć ciężaru gry na siebie. - Dobry doping i oprawa.
Przy tym wszystkim jakość kibicowania jest na zadziwiająco wysokim poziomie, 10 tys. na takim meczu to też świetny wynik. - Obrona nie traci w 2 meczu bramek.
Obrona poza paroma błędami w 2 połowie spisuję się przyzwoicie - należy wziąć poprawkę na grę na swoim stadionie oraz kolejne roszady na tych pozycjach. Dobra gra Bunozy. - Ofensywa nie potrafi w 2 meczu strzelić bramki.
Nie posiadamy napastnika potrafiącego ustawić się w polu karnym, przyspieszyć czy wystawić się na pozycję. Wszyscy obecni napastnicy nadają się co najwyżej do pomocy. - 2 punkty zdobyte na najsłabszych drużynach Ligi.
Aż ciężko myśleć co będzie dalej, już za tydzień Polonia Warszawa na wyjeździe.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz